Izrael w Somalilandzie: historyczna wizyta dyplomatyczna

c1c71e80 eb18 11f0 992c 75363ad17690.jpg

Była to pierwsza tak ważna wizyta dyplomatyczna na terytorium Somalilandu od chwili jego powstania. Przez niemal 35 lat żadne państwo na świecie nie zdecydowało się wysłać wysokiej rangi dyplomatów do Hargejsy. To właśnie Izrael stał się pierwszym krajem, który oficjalnie uznał prawo Somalilandu do samostanowienia.

Państwo państwie

Somaliland to republika islamska, która na początku lat 90. zdecydowała się odłączyć od Somalii. Kraj nękany wówczas krwawą wojną domową i starciami klanowymi nie należał – delikatnie mówiąc – do najstabilniejszych miejsc na świecie. Właśnie wtedy w północno-zachodniej części Somalii postanowiono położyć podwaliny pod funkcjonowanie stabilnego organizmu państwowego. Mimo że przez kolejne trzy dekady nie został on uznany przez społeczność międzynarodową, skutecznie budował swoje instytucje.

Warto zwrócić uwagę na istotną różnicę historyczną: tereny dzisiejszego Somalilandu były w przeszłości protektoratem brytyjskim, podczas gdy reszta Somalii znajdowała się pod panowaniem Włochów. Określenie „państwo w państwie” nie jest tu nadużyciem. Region ten od lat przeprowadza demokratyczne wybory, posiada własnego prezydenta, ministrów oraz walutę, wyróżniając się znacznie większą stabilnością niż Somalia. Dotychczas jednak żadne państwo nie chciało uznać jego niepodległości. Byłoby to sprzeczne z zasadami Unii Afrykańskiej, która stoi na stanowisku, że secesja ma moc wiążącą tylko za zgodą kraju macierzystego (czego przykładem jest uznanie Sudanu Południowego przez Sudan).

Izrael wychodzi przed szereg

Decyzja Izraela o uznaniu dążeń niepodległościowych Somalilandu wywołała euforię na ulicach Hargejsy i oburzenie w Mogadiszu. Ten brawurowy krok Jerozolimy natychmiast potępiły Unia Europejska, Unia Afrykańska, Turcja oraz Chiny. Przy swoim sojuszniku trwają natomiast Stany Zjednoczone, choć same dotychczas nie zdecydowały się na podobny gest dyplomatyczny.

Dlaczego Izrael zdecydował się na tak ryzykowne posunięcie?

Porozumienia Abrahama i baza wojskowa

W sprawie uznania Somalilandu przez Izrael od początku widać mocny dwugłos. Z jednej strony słyszymy że Jerozolima chce budować koalicje przychylnych państw muzłumańskich. Mowa tu o porozumieniach handlowych i ogólnej poprawie relacji dyplomatycznych. Z drugiej strony warto spojrzeć po prostu na mapę – terytorium Somalilandu jest strategicznie położone jeśli mówimy o kontroli Zatoki Adeńskiej prowadzącej do kanału Sueskiego. Władze Somali uważają, że decyzja o uznaniu Somalilandu ma charakter strategiczny. W grze ma być utworzenie tam bazy wojskowej, która miałaby zabezpieczać strategiczne interesy Jerozolimy, a także wywierać naciski na nieprzechylne Izraelowi państwa. Oprócz tego z Mogadiszu płyną przerażające informacje. Mówią one o tym, że Izrael chce wykorzystać tereny Somalilandu to tego by osiedlić tam ludność ze Strefy Gazy. Do tej pory Izrael nie odniósł się do tych oskarżeń.